dd

Upside Down or Petrine Cross

sobota, 14 grudnia 2013

Rozdział 1

Właśnie pakowałam rzeczy do mojej walizki , tak wylatuję , wylatuję do Londynu , czyż to nie jest cudowne ? Cieszyłam się jak dziecko . 
-Magdalen ! Pośpiesz się Sarah już czeka na ciebie ! Jest na dole . - Usłyszałam z dołu krzyk mojej mamy . Ona nie cieszyła się z tego wyjazdu , uważa że nie jestem na tyle odpowiedzialna żeby z przyjaciółką bez żadnego opiekuna lecieć taki szmat drogi nie mając ukończonych 18 lat . Ja uważałam zupełnie inaczej , myślę że ten wyjazd będzie cudowny , poza tym mam jechać do Londynu bo właśnie dostałam się tam na upragnione studia . Byłam tak zamyślona że  nawet nie zauważyłam jak jestem tylko w samej bieliźnie , a mam do przyjazdu taksówki 10 minut . Szybko zajrzałam do swojej szafy by zobaczyć w co się ubrać . 
Ubrałam to : 



 Szybko Wtargnęłam do łazienki która znajdowała się po prawej mojego pokoju , szybko maznęłam tuczem rzęsy i pomalowałam się kredką do oczu . Zatrzasnęłam walizkę która leżała na podłodze , popatrzałam ostatni raz na mój pokój , zamknęłam za sobą drzwi i udałam się na dół gdzie czekała już na mnie Sarah . 
-Nareszcie jesteś ! - Krzyknęła ściskając mnie . 
-Ale się wystroiłaś . - Powiedziała i skierowała się do drzwi frontowych mieszkania . 
-No to jak jesteś gotowa ? - Zapytałam ją pełna entuzjazmu . 
-Oczywiście , już nie mogę się doczekać jak zobaczę Big Bena ! - Wykrzyknęła Sarah 
-No to chodzimy , Taksówka powinna przyjechać za moment . - Powiedziałam kierując się za Sarą . 
-Tylko nie zapomnij dzwonić do mnie codziennie ! - Krzyknęła mama uśmiechając się do mnie . 
-Nie zapomnę , na pewno . - Potwierdziłam jej to . Taksówka przyjechała punktualnie o 10.00 , wsiadłyśmy do niej i pojechałyśmy na lotnisko . 
-Wiesz bardzo się boję , nigdy jeszcze nie leciałam samolotem . - Powiedziałam .
-Nie ma się czego bać , ja tez jeszcze nie leciałam , ale pewnie nie będzie aż tak źle . - Uśmiechnęła się do mnie . w mgnieniu oka byłyśmy już na miejscu . Powędrowałyśmy do kasy . 
-Poprosimy bilety do Londynu na 11.00 - Skierowałam się do kasjerki.
-25 Euro , drogie panie . - Powiedziała kasjerka . Wyglądała na sympatyczną . Podałam jej pieniądze które razem z moją najdroższą przyjaciółką składałyśmy od małego . Kasjerka podała nam bilety . Usiadłyśmy na krzesełkach by poczekać na nasz lot . Przy krzesełkach zauważyłam jak pewien chłopak patrzy na bilet i się zastanawia . Był to prawdopodobnie blondyn , nie widziałam jego włosów ponieważ miał na sobie niebieskiego Full-capa więc trudno było zobaczyć jakiego koloru ma włosy , był bardzo przystojny , miał na sobie zielony plecak i wielką walizkę . Podeszłam do niego .
-Przepraszam , czy z twoim biletem wszystko w porządku ? - Zapytałam 
-Raczej tak , a czemu pytasz ? - Zaśmiał się chłopak 
-A no bo cały czas się na niego wpatrujesz . - Również się zaśmiałam 
-Hah , jak na razie nic mi nie jest . Jak masz na imię ? - Spytał mnie 
-Magdalen , a ty ? - Przedstawiłam się , i zapytałam o to samo . 
-Niall - odpowiedział . Było wyraźnie widać że jest blondynem o niebieskich oczach . 
-Gdzie wylatujesz z tak wielką torbą ? - Zapytałam z ciekawości 
-Do Londynu - Odpowiedział blondyn 
-A ty ? - Zapytał 
-Też , widzisz jak się złożyło ? - wybuchłam śmiechem
-Tak , dziwne co nie ? - Zaśmiał się .
-Magdalen ! - Usłyszałam krzyk Sary . Prawdopodobnie to już ta chwila . Zaraz wejdę do samolotu ! Pierwszy raz w moim życiu będę lecieć samolotem ! Za dużo emocji mnie rozpierało od środka .
-Chyba woła cię twoja przyjaciółka . - Oznajmił Niall 
-Tak , tak już idę ! - Wykrzyknęłam w stronę Sary 
-Idź lepiej bo się spóźnisz - Powiedział niebieskooki 
-Dobrze już idę , Wiesz co dam ci numer swojego telefonu to się jakoś skontaktujemy - Powiedziałam , pisząc na karteczce numer telefonu . Niall ją wziął po czym przytuliłam go . Wypuściłam czerwone rumieńce na swoich policzkach i podbiegłam do Sarah . Niall tylko na mnie spojrzał aż znikam w tłumie czekających ludzi i gdzieś poszedł . 


Koniec 1 Rozdziału :3 !






 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz